Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty

maja 14, 2017

Wiatr zmian.

Wiatr zmian.
Gdy dajesz komuś dom.

RUINA


lutego 04, 2014

Bracia.

Bracia.
Z 90% pewnością oficjalnie informuję że mamy dwóch chłopaków. Jeden z nich to Daktyl, a drugi mianowany póki co jako 'Drugi':). Szukamy imienia, wszelkie propozycję mile widziane (koniecznie na literę D).


Odrywając się od domowej rzeczywistości, dziś kolejne podejście z cyklu 'będę najlepszym pracownikiem na świecie i dam z siebie wszystko' choć kto mnie zna to wie że właśnie dokładnie tak będzie.

Trzymamy kciuki!.


lutego 01, 2014

44 godziny.

44 godziny.
Wolny weekend. Dwa dni, dwie noce. 44 godziny. Po kątach hula cisza, za oknem hula wiatr, na rynku hulało słońce. Ciepłe promienie, na przekór śniegowi  trzymającemu się  usilnie istnienia, tańczyły na jego grzbiecie. Świat zwolnił dookoła, ale czas i tak popłynął mi znacznie szybciej niż normalnie. Na osłodę tych dni "przypadkiem" spacerując po Brackiej zajrzałam do Cupcake Corner Bakery i "przypadkiem" moja ukochana muffinka orzechowa czekała właśnie na mnie. Przypadkiem:). Niezmiennie cudowna w smaku, czekoladowa, z nieziemskim orzechowym kremem, delikatna, wilgotna, niesamowita. Skusiłam się również na degustację muffinki z białą czekoladą w pistacjach, ale niestety tu spotkało mnie spore rozczarowanie.Ugięłam się pod ciężarem słodkiego smaku. O ile w 'orzechowej' ta słodycz jest duszą, o tyle w pistacjowej jest zbędnym  balastem.

Potem już tylko duża doza relaksu...generalniejsze niż zwykle porządki, tysiać pięćset prań, obiad na szybko, zakupy... o i 18!. Szybko, szybko miało też być coś dla ciała. Olej kokosowy śmig na włosy, sól do stóp, krem kasztanowy, maseczka, zmywacz, odżywka. Kawa, mufinnka. Siedzę. Jest 19. Naprawdę?:)).
Następnym razem gdy się coś takiego zadzieje, biorę plecak i ruszam w świat, a co!.







Poza tym kociaki rosną w oczach (i piszczą koło 5, a że ja mam sen jak księżniczka na ziarnku...).
 I zachwycam się niezmiennie.








Na dobry sen, dobry kawałek.
Dobranoc:).



stycznia 28, 2014

Cud narodzin.

Cud narodzin.
Niezmiennie zadziwiający.
Oczywisty, jednakże nie do pojęcia.
Nowe życie. Niesamodzielne, a tak doskonałe.
Tonę w zachwycie.
Cudu narodzin.














stycznia 27, 2014

Witamy na świecie!

Witamy na świecie!
Dziś nad ranem w naszej hodowli przyszło na  świat dwoje całkiem nowych kocich lokatorów. Długaaa noc, ale udało się i są!. 
Wtulone w dzielną mamę, pod czujnym małym okiem ("Mamo, czyli maluchy wypadły Szarej  w nocy z brzuszka, tak?") i pod naszą opieką, naprzemiennie śpią i jedzą. Szkoda że my jako dorośli nie pamiętamy tego niemowlęcego okresu, bo na pewno było całkiem fajnie?:)




listopada 29, 2013

Kocie sprawki.

Kocie sprawki.
Czekały na nią.
Pierwsze lukrowane kociska.*
Komentarz od progu po powrocie z "przepszola" chyba mówi sam za siebie:
"Ale czad!"
Ponieważ to pierwsze lukrowane kocie łby, zostawiam sobie pole do popisu na po niedzielne popołudnie poniedziałkowe.

*przepis na lukier oraz home made tiramisu jutro.

Dobranoc.






listopada 25, 2013

D.

D.
Dziś nasza kotka wraca już mam nadzieję w pakiecie:).
A co za tym idzie w połowie stycznia przywitamy na świecie kolejne maluchy, tym razem w wydaniu na D.!


października 22, 2013

Jesienne migawki!

Jesienne migawki!
Moja jesień.
Moja Ona.
Nasz czas.
Naprostowane horyzonty i wygrzane słońcem włosy.
Wdech, wydech, wdech...mgła u stóp.

















Copyright © 2016 (new) home & happiness , Blogger