Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

marca 11, 2014

Przeczytaj mnie!.

Przeczytaj mnie!.
Dziś kilka słów o naszych ulubionych książkowych pozycjach. Często do nich wracamy, ćwiczymy pamięć i coraz sprawniejsze poruszanie się w literowym świecie. Mam nadzieję że niebawem wkroczymy w świat sylab, a potem to już krótka droga do samodzielnego odkrywania zadrukowanych stronic. Lubię ten czas po którym wędrują Muminki, przechadza się Kubuś Puchatek w nieodzownym towarzystwie przyjaciela Prosiaczka i rozbrykanego Tygrysa, z towarzyskim kotem Kacprem i naszym krakowskim smokiem, którego pokonał równie krakowski smog.

Nasze top 10+:

"Co było potem" Tove  Jansson
"Kto pocieszy Maciupka" Tove Jansson 
"Kubuś Puchatek i przyjaciele. Wielka księga opowieści" wyd. Egmont
"Proszę mnie przytulić" Przemysław Wechterowicz i Emilia Dziubak
 "Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham" Sam McBratney
"Kocie sprawki"  Bożena Kaniewska-Pakuła
 "Cynamon i Trusia. Wierszyki od stóp do głów"  Ulf Stark
 "Kotek Splotek" Scotton Rob
Seria Czytam Sobie: "Maja na tropie jaja",  "Tadek i spółka", "Kot polubi trolla"
"Poczytaj mi, mamo. Księga pierwsza"
 "Mój pierwszy alfabet"  Wasiuczyńska Elżbieta
 "Moje polskie rymowanki"  ARTI Wydawnictwo
"Mama Mu na rowerze i inne historie" Jujja Wieslander, Tomas Wieslander
 "Szereg literek bez usterek, czyli alfabetociekawostki" Łukasz Dębski
 "Muminki i urodzinowy guzik" Tove Jansson



stycznia 20, 2014

Stare-Nowe życie.

Stare-Nowe życie.
Odkąd pamiętam książki zajmowały bardzo ważne miejsce w moim życiu. Swego czasu, dzień bez rozdziału choćby najmniejszego był dniem straconym. A że nie zawsze było tak, że wystarczyło wybrać, zamówić i wyglądać kuriera, czytało się to co było i to po kilka razy. Z dzieciństwa pamiętam czas oczekiwania na Niego gdy wieczorami wracał z pracy, na odgłos jego kroków na schodach, na stuk łyżki o talerz i wreszcie skrzypiącą podłogę gdy szedł korytarzem do mojego pokoju. Czekałam. Z książką w ręku, codziennie, niezmiennie podekscytowana jak na wielką premierę. Jego zmęczone oczy, nieraz błądziły po tekście, a ja mała trzylatka cierpliwie powtarzałam:"Tatusiu, ale tam tak nie jest napisane"...
Staram się więc w moim małym człowieku zasiać miłość do każdej strony, każdej okładki. W naszym domu nie niszczymy książek. Kupujemy, chomikujemy, dostajemy (znacie lepszy prezent?) miejsca mało, ale jak tu odmówić gdy ktoś daje nam takie perełki?. Większość z lat '80, pięknie ilustrowane, cudowne w swej prostocie. Nadajemy im nowe życie.
U nas na topie "Przygody Wróbelka Elemelka".









Copyright © 2016 (new) home & happiness , Blogger