stycznia 28, 2014
stycznia 27, 2014
Witamy na świecie!
Dziś nad ranem w naszej hodowli przyszło na świat dwoje całkiem nowych kocich lokatorów. Długaaa noc, ale udało się i są!.
Wtulone w dzielną mamę, pod czujnym małym okiem ("Mamo, czyli maluchy wypadły Szarej w nocy z brzuszka, tak?") i pod naszą opieką, naprzemiennie śpią i jedzą. Szkoda że my jako dorośli nie pamiętamy tego niemowlęcego okresu, bo na pewno było całkiem fajnie?:)
stycznia 26, 2014
"Royal" Hamburger!
Jak mawiają najprostsze rzeczy są
najlepsze. I tak też jest w tym przypadku. Odkąd znalazłam na nie perfekcyjny
przepis, królują na naszym stole (oczywiście od czasu do czasu:), a cichy fan
Mc-owych zajada się aż miło.
100% wołowina, domowy sos, warzywa z
"ogródka"...nic nie ocieka tłuszczem, pomidor pachnie pomidorem, a
kiszone ogórki choć niezgrabnego kształtu, naprawdę się kisiły. Szczerze
polecam!
DOMOWE "royal"
HAMBURGERY*
Sos:
łyżka majonezu
pół łyżki musztardy
pół łyżki ketchupu łagodnego
1/4 łyżeczki kurkumy
sól
pieprz
Mięsna wkładka:
300g wołowiny
1 łyżka musztardy
łyżeczka tymianku
sól
pieprz
odrobina oleju
Dodatki:
ser żółty 5 plasterków
pomidor duży
spory ogórek kiszony
cebula czerwona
sałata lodowa
Bułki hamburgerowe:
przepis TU
Składniki do sosu mieszamy (proporcje ułożone pod nasze kubki smakowe, ale można żonglować ilością majonezu/musztardy/ketchupu).
Dłonią wyrabiamy gładką masę z mięsa, musztardy oraz przypraw, następnie formujemy w okrągłe cienkie krążki (nieco większe od średnicy naszych bułek, mięso pod wpływem obróbki termicznej nieco się skurczy). Jeżeli ktoś woli bardziej mięsną wersję można się pokusić o zrobienie czegoś na kształt BigMaca, lub zrobić grubsze krążki. Następnie smażymy z obu stron na niewielkiej ilości oleju.
Bułki kroimy na pół i wrzucamy na 2-3 minuty do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni.
Pomidor obieramy ze skórki i kroimy w poprzek. Podobnie z cebulą tak by powstały krążki. Ogórek kroimy na cienkie plasterki, a z sałaty obieramy potrzebną ilość liści.
Sposób ułożenia: bułka, ser, mięso, sałata, pomidor, ogórek, cebula, polewamy sosem,nakrywamy drugą częścią bułki.
*składniki na około 5 sztuk średniej wielkości
*składniki na około 5 sztuk średniej wielkości
Smacznego!
stycznia 24, 2014
Jasełka!
"Patrzcie! Patrzcie, jaka szopka!
Cała w białych, srebrnych kropkach!
Nad nią gwiazdka, jak ze szkiełka…
No, to zróbmy dziś jasełka!"
Duma zalewała mnie od środka, a łzy wzruszenia nie do okiełznania. Cały świat zamknięty w 105 cm, z białymi skrzydłami i aureolą utopioną w brokacie, który jeszcze długo fruwał w domowym powietrzu.
15 minut występów, bagaż pełen emocji na długi czas.
15 minut występów, bagaż pełen emocji na długi czas.
stycznia 21, 2014
"Zima"
Hu, hu, ha (hahaha) zaśmiewała się jesień z wiosną, że zima zaspała i nas olała (dosłownie).
Tak kochamy zimę i próżno jej wyglądamy co dnia. By przetrwać letnie upały trzymałam się wieści płynących od rosyjskich sąsiadów, że ta zima będzie zimą stulecia, z zaspami, z mrozem taką jak uwielbiam najbardziej. Szkoda tylko że rosyjscy "naukowcy" się pomylili o jakieś 7300 kilometrów.
I do czterech liter z taką "zimą". Widzę że pogoda podąża za ewolucją i dopadł ją syndrom współczesnego konsumpcjonizmu-się zdecydować nie umie!.
Poniżej M. w żywiole-czyli jak w genach odziedziczyć zamiłowanie do babrania się w zamarzniętej "wodzie":)
stycznia 20, 2014
Stare-Nowe życie.
Odkąd pamiętam książki zajmowały bardzo ważne miejsce w moim życiu. Swego czasu, dzień bez rozdziału choćby najmniejszego był dniem straconym. A że nie zawsze było tak, że wystarczyło wybrać, zamówić i wyglądać kuriera, czytało się to co było i to po kilka razy. Z dzieciństwa pamiętam czas oczekiwania na Niego gdy wieczorami wracał z pracy, na odgłos jego kroków na schodach, na stuk łyżki o talerz i wreszcie skrzypiącą podłogę gdy szedł korytarzem do mojego pokoju. Czekałam. Z książką w ręku, codziennie, niezmiennie podekscytowana jak na wielką premierę. Jego zmęczone oczy, nieraz błądziły po tekście, a ja mała trzylatka cierpliwie powtarzałam:"Tatusiu, ale tam tak nie jest napisane"...
Staram się więc w moim małym człowieku zasiać miłość do każdej strony, każdej okładki. W naszym domu nie niszczymy książek. Kupujemy, chomikujemy, dostajemy (znacie lepszy prezent?) miejsca mało, ale jak tu odmówić gdy ktoś daje nam takie perełki?. Większość z lat '80, pięknie ilustrowane, cudowne w swej prostocie. Nadajemy im nowe życie.
U nas na topie "Przygody Wróbelka Elemelka".
stycznia 07, 2014
358 dni by dogonic marzenia.
Wracam.
Z plecakiem pełnym postanowień, wyklarowanych myśli i planów.
Zeszły rok był pod wieloma względami trudny, jego koniec nie napawa optymizmem, ale prorokiem nie zostanę mówiąc iż, kształt naszego życia zależy od nas samych. Zmiany są trudne zwłaszcza te dogłębne i godzące w naszą podświadomość, która zmianom mówi zdecydowane NIE.
Kolekcjonujemy dobre chwile, a ze złych wciągajmy wnioski i nie oglądając się za siebie walczmy o każdy dzień.
Ot co!.






