grudnia 05, 2013
listopada 29, 2013
Kocie sprawki.
Czekały na nią.
Pierwsze lukrowane kociska.*
Komentarz od progu po powrocie z "przepszola" chyba mówi sam za siebie:
"Ale czad!"
Ponieważ to pierwsze lukrowane kocie łby, zostawiam sobie pole do popisu na po niedzielne popołudnie poniedziałkowe.
*przepis na lukier oraz home made tiramisu jutro.
Dobranoc.
listopada 25, 2013
listopada 21, 2013
listopada 21, 2013
Popełnię dziś ja - pierniczki.
Przepis jest? Jest.
Składniki:
200g miodu
500g mąki pszennej
120g cukru pudru
120g masła
jajko
1 łyżeczka sody oczyszczonej4 łyżki kakao
500g mąki pszennej
120g cukru pudru
120g masła
jajko
1 łyżeczka sody oczyszczonej4 łyżki kakao
3 łyżki przyprawy korzennej
Mąkę mieszamy z sodą, robimy wgłębienie, w które wlewamy miód oraz
dodajemy pozostałe składniki. Zagniatamy ciasto i wyrabiamy, aż będzie
gładkie i jednolite. Rozwałkowujemy ciasto i za pomocą foremek wycinamy
ciasteczka.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C, funkcja góra dół.
Ciasteczka pieczemy około 7-9 minut i studzimy na kratce.
Foremki w kształcie kotów są? Są.
Małe rączki są? Będą.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C, funkcja góra dół.
Ciasteczka pieczemy około 7-9 minut i studzimy na kratce.
Foremki w kształcie kotów są? Są.
Małe rączki są? Będą.
A poniżej jak co roku ciasteczka popełniane przez Pannę Joanne. I to jest właśnie smak za którym można tęsknic rok!.
listopada 20, 2013
Pachnie mi tu Świętami.
"Mamusiu lubię taką Ciocię, wiesz?"
I myślę, że powyższe zdanie wcale nie jest powiązane z pudłem ciasteczek wyniesionych w dłoni.
Ciocia po prostu robi dobre wrażenie!:).
Ciocia po prostu robi dobre wrażenie!:).
A my standardem wpadłyśmy, narobiłyśmy bałaganu, zamieszania, zostawiłyśmy kluczyki i małego chłopca na wyższym poziomie swoich możliwości energetycznych.
Uwielbiam takie ciepłe domy pachnące cynamonem i spowite szczęściem.
Poza tym zawsze można się załapać na "coś doblego".
"Mamusiu pyszniutkie to było, wiesz?"
Wiem.
"Coo?"






