października 15, 2014
września 23, 2014
Nieuniknione.
Powoli zbliżam się do nieuniknionego.
Czuję oddech zmian w mej głowie.
Zamiast obcasów, ku niebu przybliża mnie spokój dorosłości.
By nie przejmować się i swoją drogę z uśmiechem obierać.
Szaleństwo idzie ze mną, wiara w ludzi także.
Miłość na dwie ręce dojrzale otulam.
Spoglądam sobie w oczy by drobne zmarszczki zamienić na pewność.
Że ten czas tu i teraz jest najwspanialszy.
Nieuniknione...trzydzieści...
sierpnia 19, 2014
Z oddechem jesieni na szyji...
Chwilę nas nie było...a gdzie byliśmy w tym czasie?.
W nowej cudownej rzeczywistości. Pewnie dla nie których jestem szalona, opowiadając jak cudownie mi na nowym miejscu. Powoli wymoszczam swoje nowe miejsce pracy zapałem, energią i optymizmem, którego na pęczki wokoło.
Tak marzyłam o tym by trafić na właściwą ścieżkę, by co ranek ubierać się w uśmiech.
Jest dobrze, naprawdę.
A w naszym muchałowym...
lipca 10, 2014
Lato moje lato!
czerwca 23, 2014
Wakacyjne migawki.
"I tak własnie mija nam,
i tak właśnie mija nam czas..."
Piknikowo, spacerowo i radośnie.
Pogoda rozpieszcza nas zimnolubych.
Bez upałów, z głowami w białych puszystych chmurach.
M. ma czas niekończących się zachwytów i afirmacji życia.
Pomimo maleńkich buntów piękne te chwile nasze ostatnio.
Just enoy life.
...