Chwilę nas nie było...a gdzie byliśmy w tym czasie?.
W nowej cudownej rzeczywistości. Pewnie dla nie których jestem szalona, opowiadając jak cudownie mi na nowym miejscu. Powoli wymoszczam swoje nowe miejsce pracy zapałem, energią i optymizmem, którego na pęczki wokoło.
Tak marzyłam o tym by trafić na właściwą ścieżkę, by co ranek ubierać się w uśmiech.
Jest dobrze, naprawdę.
A w naszym muchałowym...